Szanowna Pani Barbara Głowacka
Odpowiadam z upoważnienia Dyrektora Zarządu Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w Gdańsku, Jolanty Kmiecik, na Pani list (e-mail) z dnia 27.04.2008 w sprawie gospodarki leśnej na terenie TPK.
Najpierw ustosunkuję się do Pani konkretnych pytań a potem pozwolę sobie na kilka ogólnych uwag na temat leśnictwa w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.
Stwierdzam, że odpowiedź Ministra Środowiska na interpelację posła Sławomira Nowaka przedstawia stanowisko tylko jednej strony w tej sprawie - leśników. Dlatego nie należy się dziwić, że przytoczone w niej fakty i argumenty ograniczają się do sfery gospodarki leśnej i niewiele mówią o wpływie leśnictwa na przyrodę. W tak wybranym polu dyskusji faktycznie niewiele można zarzucić sposobowi prowadzenia gospodarki leśnej w parku krajobrazowym. Dlatego Pani szczegółowe pytania raczej nie dają możliwości zarzucenia Ministrowi braku racji czy nieścisłości.
Otóż potwierdzam informację o tym, że lasy TPK charakteryzują się dużym udziałem drzewostanów z udziałem świerka, który jest wrażliwy na atak kornika. Rzeczywiście na znacznych obszarach TPK obserwuje się gradacje kornika. Zwarte drzewostany świerkowe są spotykane na terenie TPK, choć nie zajmują tak dużych fragmentów terenu jak w innych nadleśnictwach RDLP w Gdańsku. Dane dotyczące składu gatunkowego drzewostanów na terenie TPK, składu gatunkowego i sanitarnego drzew wyciętych w ostatnich 2 latach, dotyczące obszaru ogrodzonych płotami poręb itp. są dostępne w Nadleśnictwie Gdańsk, posiadającym cyfrową bazę danych w planie urządzenia lasu.
Ogólnie muszę stwierdzić, że nie w całej rozciągłości zgadzam się z kierowanymi pod adresem leśników zarzutami mieszkańców Trójmiasta wrażliwych na niszczenie przyrody TPK. Trzeba zrozumieć, że profesjonalne podejście do ochrony przyrody nie musi odpowiadać naszym gustom estetycznym. Dlatego Zarząd TPK nie uważa za szkodliwe dla przyrody Parku stopniowe usuwanie świerka, który jest tu gatunkiem geograficznie obcym. Kornik drukarz i opieńka miodowa są więc niejako naszymi sprzymierzeńcami w dążeniu do unaturalnienia składu gatunkowego drzewostanów. Jednak leśnicy woleliby, żeby świerk prosperował w TPK. (Przy okazji: Nie należy mylić celów gospodarczych leśnictwa z celami ochrony przyrody. Np. tak zwana "ochrona lasu" w leśnictwie, mająca na celu zwalczanie "szkodników" i innych zagrożeń dla produkcji drewna, prawie zawsze jest bardzo szkodliwa dla bioróżnorodności ekosystemów leśnych.)
Obecne realia gospodarcze Polski i obowiązujące prawo nie dają możliwości wykluczenia lasów w parkach krajobrazowych z gospodarki leśnej.
Najważniejsze jest to, żeby - obok propagandowego nazywania tych obszarów parkami krajobrazowymi, lasami ochronnymi różnych grup, gospodarstwem specjalnym czy leśnym kompleksem promocyjnym - wprowadzono za pomocą ścisłych zapisów ustawy o ochronie przyrody rzeczywiście skuteczny reżym ochronny dla tych lasów, dopuszczający tylko taką gospodarkę leśną, która nie będzie szkodzić przyrodzie lecz nawet sprzyjać poprawie jej stanu.
Gwarancją przestrzegania zapisów ustawy powinien być chyba wymóg uzgadniania planów urządzeniowych w lasach parków krajobrazowych z dyrektorami tych parków lub wojewódzkimi konserwatorami przyrody.
Zarząd TPK ma sporo do zarzucenia gospodarce leśnej na terenie TPK, mającej negatywny wpływ na przyrodę mimo prowadzenia jej pod hasłami leśnictwa zrównoważonego, wielofunkcyjnego, proekologicznego itd. Wiele działań prowadzonych jest w sposób dokładnie odwrotny niżby wynikało z tych haseł. Dużym problemem jest obrona przed wyrębem drzew i drzewostanów najstarszych, a także ograniczenie nadmiernego usuwania z lasu drzew martwych, chorych, dziuplastych, złamanych i przewróconych. Problemem jest ochrona stromych zboczy przed tzw. czystymi zrębami oraz ograniczenie powierzchni zakładanych zrębów. Ciągle nie udaje się doprowadzić do zaniechania sadzenia w lasach gatunków obcych geograficznie. Rębnie i trzebieże wielokrotnie, zamiast sprzyjać przebudowie składu gatunkowego drzewostanów w kierunku unaturalnienia, stymulują nienaturalny kierunek zmian, służący zwiększeniu produkcyjności.
Zarząd TPK wiele razy zwracał się do Nadleśnictwa Gdańsk i RDLP w Gdańsku z wnioskami o wyeliminowanie tu wymienionych i innych nieprawidłowości, a także zgłosił szereg wniosków do planu urządzenia lasu dla Nadleśnictwa Gdańsk na lata 2005-2014 (m.in. wniosek o rezygnację z planowanego zwiększania o połowę rozmiaru użytkowania). Praktycznie wszystkie nasze wnioski nie odniosły żadnego skutku, gdyż w świetle prawa zakwestionowany przez Zarząd TPK sposób prowadzenia gospodarki leśnej jest prawidłowy. Dlatego, dopóki nie zmieni się prawo i dopóki w Nadleśnictwie Gdańsk będzie obowiązywać wyśrubowany plan gospodarczy, będziemy obserwować taki rozmiar cięć jak w ostatnich 3 latach. Obecne realia znacząco ograniczają możliwości efektywnego porozumiewania się z Nadleśnictwem Gdańsk w sprawach dotyczących gospodarki leśnej.
Szkoda, że pan poseł Sławomir Nowak nie skontaktował się z Zarządem TPK przed złożeniem w Sejmie swojego zapytania w sprawie wycinki drzew w TPK. Na pewno uzyskałby od nas wszelkie niezbędne informacje, dokumentację i pomoc merytoryczną. W razie potrzeby nadal chętnie udostępnimy odpowiednie materiały, także dotyczące przyrody TPK.
Z poważaniem
Andrzej Garbalewski
/główny specjalista do spraw ochrony przyrody w Zarządzie TPK/
Gdańsk, 06.05.2008
Od red.:
Zadałam następujące pytania:
Byłabym wdzięczna za pomoc w odpowiedzi na poniższe pytania: