Zachowanie dziedzictwa lasów oliwskich - subiektywne sprawozdanie z konferencji

Miejsce i czas: 06.01.2009, Gdańsk, dawna siedziba "Żaka", czyli obecnie Nowy Ratusz.

Konferencję zorganizował radny z Gdańska - Maciej Krupa, czyli jeden ze współsprawców kilku poprzednich oficjalnych działań mających na celu przyhamowanie tempa wycinania lasów w sąsiedztwie aglomeracji trójmiejskiej.

Planowane były wystąpienia przedstawicieli zarządu Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, Lasów Państwowych, lasów komunalnych oraz tzw. "głos społeczny, czyli widziane w czasie spaceru".

Niestety, z powodu upartej złośliwości drukarki w pracy, spóźniłam się i ominęłam oficjalne otwarcie oraz pierwszą prezentację, dlatego nie mogę ich zrelacjonować.

Zdążyłam na opowiadanie przedstawiciela Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.
Według niego, leśnicy tylko odnawiają las, przyspieszają przemianę pokoleń. Lasy w okolicach Gdańska są stare i planowane jest ich strukturalne odmłodzenie. Leśnicy wycinają mniej, niż roczne przyrosty masy drzewnej.
Leśnicy nie są zagrożeniem dla lasu.
Dla lasu zagrożeniem jest antropopresja, która objawia się przede wszystkim fragmentacją lasu. Fragmentacja spowodowana przez rolnictwo nie jest tak katastrofalna, jak ta, spowodowana przez wciskaniem się z zabudową w każdy wolny kawałek ziemi, nawet jeśli formalnie nie leśnej. Niestety, obecne przepisy pozwalają na budowę 5 metrów od ściany lasu, a jeszcze niedawno to było 30 metrów. Objawem skutków wciskania się miasta na tereny niezabudowane jest wchodzenie zwierzyny, a szczególnie dzików do miasta. Dziki z jednej strony zyskują dostęp do łatwego pożywienia, a nawet są dokarmiane, przez mieszkańców, jednak z drugiej strony większość wypadków drogowych spowodowanych przez zwierzynę, jest właśnie spowodowanych przez dziki.
Pojawiły się zagrożenia, o których jeszcze kilka lat temu nikt nie myślał, czyli plaga quadów, z którą nieliczna straż leśna sobie nie poradzi bez pomocy.

Przedstawiciel Zarządu Dróg i Zieleni, który zajmuje się lasami komunalnymi potwierdził, że nie leśnicy są zagrożeniem dla lasów, ale wchodzenie zabudowy do lasów. Podał przykład osiedla Invest Komfortu na ulicy Wołkowyskiej, koło którego ludzie urządzili sobie parking w lesie. Nie przeprowadzono analizy związków decyzji Urzędu Miejskiego na zabudowę tego miejsca a parkowaniem samochodów w lesie.
Lasy komunalne są stare - dużo jest niekontrolowanych wywrotów.
Lasów komunalnych jest około 1000 hektarów. Niestety obywatele koszmarnie zaśmiecają i rozjeżdżają lasy.

Na koniec części oficjalnej przyszła pani z nowoutworzonej instytucji, czyli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Pani próbowała wyjaśnić słuchaczom, o co chodzi w najnowszych nowelizacjach polskich przepisów o ochronie środowiska, przy założeniu, że ona sama tego nie rozumie, ale w tym pracuje. Formalnie chodziło o oficjalne wprowadzenie do polskiego prawa obszarów "Natury 2000", jako formy ochrony przyrody.
Osoby zatrudnione w zarządach parków krajobrazowych, u konserwatorów przyrody i kilku innych instytucjach zostały skomasowane i oprócz tradycyjnych zajęć przybyło im nowych obowiązków. Na przykład, mają wydawać decyzje urbanistyczne, nie mając w chwili obecnej zatrudnionych urbanistów. Już teraz wiadomo, że nowelizacja przepisów już poszła do nowelizacji, bo przepisy są niewykonalne.

Oficjalnego "głosu społecznego" w końcu nie było.

Po przerwie zaczęła się dyskusja. Osoby pytające miały możliwość zadania do 2 pytań.

Pierwszy dyskutant, który przedstawił się jako pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, zajmujący się planowaniem przestrzennym wylał wiadro pomyj na decyzje wydawane przez urzędy miast, które nie uwzględniają żadnej strategii planowania przestrzennego. I znów wrócił ten żałosny przykład InvestKomfortu, ulicy Wołkowyskiej i samochodów parkujących w lesie. To ten sam Urząd Miejski wydał pozwolenia na budowę w takim zagęszczeniu na takiej powierzchni, a teraz narzeka na skutki decyzji?
(Nie lubię InvestKomfortu B.G.)

Ja zapytałam, czy w ramach oficjalnie ogłoszonego kryzysu, czy jest planowane ograniczenie wycinek lasów. Odpowiedź była "nie", bo las jest stary i trzeba go odmłodzić. Lasy Państwowe nie są nastawione na zysk.

Przypomniałam, że przyrodę chronimy przede wszystkim w naszym własnym interesie i poprosiłam leśników, aby w dyskusjach nie używali argumentów o braku konieczności ochrony przyrody w lasach.

Próbowałam poddać w wątpliwość szczególność podniesienia wieku rębności drzew w ramach utworzenia TPK, ponieważ takie właśnie limity obowiązywały jako normalne jeszcze w latach 1960-tych. W odpowiedzi, z sali wstał starszy pan, który stwierdził, że nie istnieje coś takiego, jak "wiek rębności", bo to jest ustalane indywidualnie dla każdego drzewa i lasu. Potwierdził opinię, że nasze lasy są stare i wymagają odmłodzenia.

Leśnicy powiedzieli, że ogółem drewno z okolic Gdańska trudno jest sprzedać, bo jest postrzelane - pełne odłamków amunicji z czasów wojny / wojen, czyli dla tartaków jest problematyczne.

Następny dyskutant, też pracownik Uniwesytetu, biolog, próbował uzyskać informacje, czy prowadzi się monitoring zmian różnorodności biologicznej na obszarze TPK po zwiększeniu wycinek. Odpowiedź była w zasadzie "tak". To znaczy, została przeprowadzona dość szczegółowa inwentaryzacja zasobów przyrodniczych na skalę niespotykaną w innych obszarach leśnych, czyli jest punkt odniesienia do przeprowadzenia ewentualnej podobnej inwentaryzacji za kilka lat.

Przedstawiciel TPK pod koniec podkreślił, że ochrona przyrody powinna być nie tylko zgodna z prawem, ale skuteczna.

I właściwie na tym skończyła się część konferencyjna i przeszliśmy na część przyjemniejsżą, czyli otwarcie wystawy zdjęć przyrody okolic Trójmiasta zrobionych przez Marcina Wilgę.
Tak na marginesie, to większość z nich można sobie obejrzeć w naszych galeriach zdjęć.
I poza tym były plotki i ploteczki, już nieoficjalne.

Co z tego wynika? Uczymy się rozmawiać oraz szukać argumentów i rozwiązań.
Miejmy nadzieję, że coś z tego wyjdzie...

Mi już wyszło:
po otrzymaniu materiałów z prezentacji przedstawiciela Lasów Państwowych odkryłam, że mam swoją dokładną imienniczkę (to znaczy, z imienia i nazwiska), która jest prof.dr.hab. i jest współautorką instrukcji ochrony lasu!

14.01.2009 Basia Głowacka

Tutaj można przeczytać sprawozdanie oficjalne.


Formularz kontaktowy


Great Seal of
Gdansk with mediewian ship

index do spisu treści