Maciej Jagodziński do "Dziennika Bałtyckiego"

Gdańsk, 3 grudnia 2007 r.

Maciej Jagodziński

Redakcja Dziennika Bałtyckiego
Gdańsk, Targ Drzewny

Szanowni Państwo

Zwracam się z prośbą o zawiadomienie opinii publicznej o zbyt intensywnie prowadzonej gospodarce leśnej w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym (TPK). Dotyczy to w szczególności Lasów Oliwskich.

Argumenty zawarte poniżej podważające zasadność kompleksowych wycinek mogą potwierdzić przyrodnicy. Od wielu lat prowadzą oni badania na terenie Parku, czego efektem są publikacje o cennych gatunkach zwierząt, roślin i grzybów. Również swoje opinie mogliby wyrazić mieszkańcy Gdańska zaniepokojeni nadmierną eksploatacją lasów.

Ostatnio miała miejsce wycinka ok. 80 buków, 60-150 letnich w miejscu zaznaczonym na mapce na zielono (oddział 119). Również zostało spiłowanych kilkadziesiąt młodych brzóz i innych drzew. Zniszczeniu uległ cały teren, na którym prowadzone były prace a wraz z nim wszelkie rośliny, grzyby i świat zwierzęcy. Prace były prowadzone przy temperaturach dodatnich i akurat w okresie dużych opadów przez co drogi i ścieżki wokół wycinki uległy całkowitej degradacji.

Komentarz Marcina Stanisława Wilgi:
zdjęcie pokazuje urobek (część) z oddziału 119 leśnictwa Renuszewo; to tam miała powstać ostoja dla grzybów i śluzowców.

Na obszarze tym znajdowały się stanowiska dzięcioła czarnego, cenne gatunki owadów-chrząszcze, żuki.

Opisywane miejsce było również jedyne w swoim rodzaju w tej części Lasów Oliwskich ze względu na dużą różnorodność roślin i grzybów występujących na stosunkowo niewielkim obszarze porośniętym głównie przez buczynę oraz przez las mieszany (załącznik z gatunkami oddziału 119). Występowały tam liczne śluzowce, gatunki chronione grzybów tj. mądziak psi, szmaciak gałęzisty, szyszkowiec łuskowaty. Na przedmiotowym terenie prowadzono badania grzybów-opisano wiele gatunków workowców i podstawczaków. Niedługo ma ukazać się publikacja Pana Marcina Wilgi i Pana Mateusza Ciechanowskiego pt. "Ostoja grzybów wielkoowocnikowych i śluzowców w Lasach Oliwskich (TPK)". Artykuł został już pozytywnie zrecenzowany i ma ukazać się w dwumiesięczniku "Chrońmy przyrodę ojczystą". Autorzy artykułu swoje badania prowadzili między innymi na terenie, który uległ zniszczeniu.

Nieopodal miał powstać rezerwat przyrody. Tak wyjątkowych ekosystemów jak ten wykarczowany ostatnio nie znajdziemy już prawie w ogóle na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego (bo trudno to nazwać wycinką gdy niszczy się prawie wszystko co żyje na obszarze 1-2 ha). Nie ma już drugiego takiego miejsca w tej części lasu i nie będzie już przez następne 100 lat, gdyż tyle rosną dorodne buki wraz z całym ekosystemem. Nie jest to jedyne miejsce nieodwracalnych działań leśników, również niedaleko stąd miały miejsce intensywne wycinki buka i dęba (obszar zaznaczony na niebiesko. Czy można w miejscach tak blisko położonych od siebie prowadzić tak intensywną gospodarkę leśną nie pozostawiając żadnych obszarów lasu zbliżonych do naturalnych?

Aktualnie leśnicy doprowadzili w tym rejonie Lasów Oliwskich do takiej sytuacji, że praktycznie nie pozostał już ani jeden większy fragment starodrzewi bukowych i dębowych wraz z porastającą roślinnością, który mógłby tworzyć cały ekosystem. Wszystkie większe obszary płaskie lasu mogące stanowić miejsce bytowania zwierzyny zostały wycięte. Lasy w południowej części TPK zostały w ostatnich kilku latach tak mocno przetrzebione, że z lasu typu puszczańskiego zmieniły się w las typu parkowego, gdzie starsze drzewa rosną już tylko jako pojedyncze egzemplarze.

Leśnicy często tłumaczą swoje działania powołując się na artykuł 16 pkt. 6 Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. który brzmi: "Grunty rolne i leśne oraz inne nieruchomości znajdujące się w granicach parku krajobrazowego pozostawia się w gospodarczym wykorzystaniu". Przepis ten umożliwia jedynie wykonywanie cięć sanitarnych (wiatrołomy), cięć drzew chorych (szkodniki) oraz zrównoważonego odmładzania. W tej samej ustawie mówi się jednak o ochronie biologicznej gatunków, krajobrazu oraz o zachowaniu różnorodności biologicznej, stosowaniu zasady zrównoważonego użytkowania. Jest o tym mowa w art.2 pkt. 1. "Ochrona przyrody, w rozumieniu ustawy, polega na zachowaniu, zrównoważonym użytkowaniu oraz odnawianiu zasobów, tworów, składników przyrody:

Z kolei w punkcie 2 wymienia się cele ochrony przyrody tj.:

Jak widać leśnicy dokonując tak radykalnych cięć w oddziałach 119 i 122 (zaznaczone na mapce kolorem zielonym i niebieskim) a także w innych miejscach TPK nie respektują powyższych przepisów.

Również nie zachowuje się Rozporządzenia Wojewody Pomorskiego Nr 57/06 z dnia 15 maja 2006 roku w sprawie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, które określa cele szczególne ochrony Parku.

Dlaczego w TPK, gdzie znajduje się takie bogactwo świata roślinnego i zwierzęcego nie można stosować cięć częściowych i oszczędzać obszary siedlisk przyrodniczych?! Gdy mamy do czynienia ze zrębem zupełnym unicestwia się cały świat drobnych zwierząt żyjących w ściółce i w glebie oraz świat roślin i rzadkich gatunków grzybów i porostów. Leśnicy zdają się nie zauważać tego faktu, tłumaczą natomiast, że nie dokonano zrębu zupełnego, gdyż pozostawiono kilka drzew !

Po tak radykalnej wycince trzeba kilkanaście lat czekać, aż zacznie powstawać nowy las i następne sto, aż pojawi się starodrzew wraz z całym ekosystemem.

W zarządzeniu nr 125 Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 14 kwietnia 1995 r. w sprawie uznania za ochronne Lasów Państwowych Nadleśnictwa Gdańsk wprowadza się zakaz stosowania zrębów zupełnych. Tymczasem las traktuje się tak jak zwykły las gospodarczy a formy przyrody wymagające szczególnej ochrony w praktyce nie są nią objęte, gdyż spowodowałoby to ograniczenie wycinek a tym samym niezrealizowany plan urządzania lasu. Plan ten został zatwierdzony przez Generalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Warszawie. Zakłada on w latach 2005-2014 zwiększenie wycinek o blisko 60% (58,3%) w stosunku do lat poprzednich. Wynika to z instrukcji urządzania lasu - zwiększenia etatu rębnego z 60 000 tyś do 95 000 m. /rok.

Mamy dopiero koniec roku 2007 a już mieszkańcy Trójmiasta zostali pozbawieni najcenniejszych kompleksów przyrodniczych.

Dwie organizacje ekologiczne oraz Zarząd Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego zakwestionowały projekt zwiększonej wycinki na lata 2005-2014 jeszcze przed uchwaleniem planu, jednak uwagi te nie zostały uwzględnione. Również mieszkańcy Gdańska nie zgadzający się na nadmierne wycinki złożyli swoje uwagi do planu. Zostały one także odrzucone.

Leśnicy z Trójmiasta (RDLP w Gdańsku, Nadleśnictwo Gdańsk z siedzibą w Gdyni) nie przeciwstawili się planom zwiększonych wycinek będąc gospodarzami TPK, gdyż wystąpiliby przeciw instytucji, do której należą -Lasom Państwowym. Ostatecznie zgodzili się na zwiększenie etatu rębnego na lata 2005-2014.

Dlaczego poszczególne nadleśnictwa w Trójmieście nie mogą być autentycznymi gospodarzami swoich terenów i decydować o prowadzonej gospodarce leśnej, szczególnie gdy chodzi o teren tak cenny przyrodniczo?

Nie powinno być mowy o traktowaniu lasów Trójmiejskich położonych przy milionowej aglomeracji tak samo jak lasów eksploatacyjnych położonych na obszarach nie zamieszkanych!

Trójmiejski Park Krajobrazowy jest unikalny na skalę europejską, gdyż na niewielkim obszarze kilkunastu tysięcy hektarów przylegających do obszarów zurbanizowanych i uprzemysłowionych występuje tak wielka różnorodność świata roślinnego i zwierzęcego. Zamiast starać się zachować rzadko występujące gatunki, również te znajdujące się pod ścisłą ochroną niszczy się ostatnie ekosystemy będące dla nich jedynymi enklawami. Tym samym nie zachowana zostaje zasada zrównoważonego użytkowania w zakresie ochrony przyrody obowiązująca we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

(Podobny tekst został wysłany do "Gazety Wyborczej")


formularz kontaktowy


Great Seal of
Gdansk with mediewian ship

index do spisu treści