Drapieżne grzyby

Grzyby... i to drapieżne? Pewnie Państwo pomyślicie, że to jakiś żart.

Termin "drapieżnik" nieodłącznie kojarzy nam się z przedstawicielami kotowatych, jakimi są lew, tygrys, pantera itp. oraz psowatymi - wilkami, likaonami etc. Tyle samo odrazy, co obaw budzi największy oceaniczny drapieżnik - rekin ludojad, utrzymujący równowagę ekologiczną w tym środowisku. W krajowych akwenach taką rolę, choć w innej skali, pełnią szczupak i okoń. Niekiedy mianem "drapieżnika" określamy niektóre owadożerne rośliny, np. krajowych przedstawicieli rodzaju Drosera: rosiczkę długolistną, okrągłolistną i pośrednią. Ale grzyby... Właśnie grzyby, choć tylko niektóre. Mam tu na myśli przede wszystkim taksony należące do klasy sprężniaków Zygomycetes i rzędu Entomorphthorales - owadomorkowe.

Oczywiście nie wszystkie są drapieżnikami; większość tych mikroskopijnych grzybów to saprofity (roztocza), żyjące m.in. w przewodzie pokarmowym żab i jaszczurek oraz na ich odchodach. Inne owadomorki pasożytują na grzybach wyższych i przedroślach paproci. Na pewno mianem drapieżnika, niekiedy nawet myśliwego, można określić takie gatunki, jak: Entomophthora sciarae (niszczącego makrohumusofagi z rodziny Sciara - larwy i dojrzałe muchówki), E. grilli (pasożytującego na łusko- i prostoskrzydłych) oraz pospolitego owadomorka E. muscae, częstego mieszkańca ludzkich domów (fot. 1). Dzieżka pomarańczowa.jpg Ostatni takson niszczy muchy domowe.

Proces "polowania" na muchę przebiega w sposób następujący: na szczycie fragmentu strzępki w kształcie trzonka, tzw. konidioforu, znajduje się pojedynczy kulisty wielojądrowy zarodnik - konidium. Wskutek zwiększonego ciśnienia w trzonku, konidium wyrzucane jest jak pocisk. Padając na podłoże, ów "pocisk" wykształca nowy konidiofor i konidium wtórne. Proces ten może powtarzać się kilkakrotnie. Gdy konidium trafi w muchę, to rozwija się w grzybnię, wnikającą do wnętrza ciała owada. Rozrost grzybni prowadzi do śmierci zaatakowanej muchy, która, konając, przyczepia się najczęściej do mebli lub okna. Jej martwe ciało zostaje otoczone białą aureolą, utworzoną z licznych konidiów (fot. 2) owadomorek.jpg.

Czy wymieniony owadomorek nie jest przykładem wyspecjalizowanego drapieżnika, który niczym wytrawny myśliwy, wyposażony w strzelbę, czeka na swoją ofiarę? Strzelba to oczywiście konidiofor, a pocisk to zarodnik - konidium. Postawione pytanie jest na pewno retoryczne.

Owady są ofiarami także innych grzybów, np. z klasy workowców Ascomycetes i rodzaju Cordyceps - maczużnik. Szereg taksonów z tej grupy wyspecjalizował się w atakowaniu określonych ofiar - przedstawicieli ściśle określonych rzędów, rodzin czy rodzajów insektów. Np. maczużnik bojowy Cordyceps militaris występuje na larwach i poczwarkach owadów, zwłaszcza motyli nocnych, zagłębionych w ziemi. Grzyb tworzy niewielkie podkładki w kształcie maczugi, z białym trzonkiem i pomarańczową lub czerwonopomarańczową główką. Jasnopomarańczowy maczużnik muszy C. forquignoni, jak wskazuje polska nazwa, pasożytuje na dwuskrzydłych (muchówkach). Na larwach motyli występuje pokrewny gatunek - maczużnik wysmukły C. gracilis. Z kolei na martwych osach i innych błonkoskrzydłych rzadko można napotkać podkładki maczużnika osiego - C. sphaecocephala. Listę zamyka biały z żółtymi guzkami maczużnik guzkowaty C. tuberculata; jako swojego gospodarza, czyli żywiciela, wybiera on motyle w stadium poczwarki lub imago (postać dojrzała). Warto wspomnieć, że dwa gatunki maczużników: C. ophioglossoides i C. capitata (maczużnik nasięźrzałowy i m. główkowaty) są typowymi "jaroszami", bowiem pasożytują wyłącznie na podziemnych owocnikach jeleniaków Elaphomyces. Opisane taksony są w Polsce stosunkowo rzadkie.

Do owadobójczych grzybów należą także Beauveria globulifera oraz Spicaria farinosa. Gatunki te atakują najczęściej gąsienice lub zimujące poczwarki owadów; zdarzają się przypadki opanowania przedstawicieli rodziny biegaczowatych, np. biegacza fioletowego Carabus violaceus (fot. 3).

Wymieniając kolejny "drapieżny" grzyb, pewnie część z Państwa zaskoczę. Owym drapieżnikiem jest bowiem boczniak ostrygowaty Pleurotus ostreatus, chyba każdemu znany, cieszący się dużym uznaniem wśród smakoszy (fot. 4) Boczniak ostrygowaty.jpg.

Otóż wspomniany grzyb wyrasta w naturze na murszejącym drewnie żywych i martwych drzew liściastych. W próchnie drzew licznie występują drobne robaki - nicienie, na które poluje ten gatunek grzyba. Stosuje przy tym broń chemiczną - toksynę obezwładniającą ofiarę. Dopiero wtedy grzybnia oplata ciało nicienia i wnika do jego wnętrza. Po upływie doby ciało ofiary jest już całkowicie strawione. Boczniaka ostrygowatego można napotkać w Lasach Oliwskich w końcu października i początku listopada. Zwykle owocniki pojawiają się w licznych koloniach na murszejących bukach i grabach. Na tym samym podłożu egzystuje pokrewny gatunek - boczniak niebieskawy P. columbinus; do niedawna był on uznawany za odmianę boczniaka ostrygowatego, obecnie otrzymał status odrębnego gatunku.

Inne mięsożerne grzyby chwytają ofiarę za pomocą lepkich guzków, pierścieni zaciskowych lub siatek, wytworzonych przez grzybnię. Odgiętek Resupinatus sp.do chwytania ofiary wytworzył lepkie komórki w kształcie klepsydry. Podobnie jak w przypadku rosiczek, wymienione powyżej taksony atakują drobne zwierzęta bezkręgowe dla uzupełnienia niedoboru azotu. Biotopem tych organizmów są gnijące drzewa, gleba, torfowiska itp.

Mam nadzieję, że przekonałem Państwa do słuszności stosowania terminu "drapieżnik" w odniesieniu do pewnych gatunków grzybów. Wykrycie drapieżnictwa wśród mikoflory potwierdza pogląd o ogromnym zróżnicowaniu biologii tych organizmów. Przypomnę, że z punktu widzenia ekologii, opisane powyżej taksony należą do allobiontów. Wyjątek stanowią gatunki z rodzaju boczniak Pleurotus spp. i Resupinatus sp., zaliczane do ksylobiontów.

Marcin Wilga
Wydział Mechaniczny
(Fotografie i rysunki autora)

Opublikowane w Piśmie Politechniki Gdańskiej nr. 5 rok 1998, ale oryginał zniknął. Tekst - kopia z Google 12.06.2008. B.G.


Formularz kontaktowy


Great Seal of
Gdansk with mediewian ship

index do spisu treści